Blog

"...jeśli masz dach nad głową, łóżko do spania, ubranie, trochę pieniędzy w kieszeni i jedzenie w lodówce... to i tak jesteś bogatszy w sensie materialnym niż 70% ludzi na Ziemi ...doceń to ..."

"...Przez ostatnie lata spisywałem moje podróżnicze obserwacje i refleksje głównie na profilu facebookowym. Chciałbym niektóre te wpisy przypomnieć tu na blogu. Będzie też kilka starych opowiadań lotniczych. Zapraszam do lektury..."

2 komentarze

Skrawek polskiej ziemi w Tanzanii

Reminiscencje po Wyprawie na Kilimanjaro w lutym 2015:

Polskie Drogi...
...wiele lat temu , na początku lat 80-tych spotykałem w Monachium polskich emigrantów zapisanych na wyjazd do Australii, Kanady, USA... Niemcy Zachodnie były dla nich krajem tranzytowym w drodze do Ziemi Obiecanej. Większość Polaków nie zamierzała wracać do Polski - ja również - przynajmniej wtedy. Był to czas tzw. wojny Jaruzelsko-Polskiej. A Niemcy solidaryzując się z falą uchodzców zorganizowali w grudniu 1981 r. wielką demonstracje Solidarności z Solidarnością. Przypadek sprawił , że na tej demonstracji znalazła sie też młoda dziewczyna, studentka z Wrocławia, którą poznałem. Ona sama zapisana była na emigracje do Australii - być może w ten sposób chciała zrealizowac niespełnione marzenie swojej matki...? ,  która to w przeszłości w czasie II wojny przeszła jako nastolatka andersowską wędrówkę z Rosji do ...Afryki. Niestety po wojnie wróciła do Polski i już nigdy niedotarła do Australii - a bardzo tego chciała. Opowieści młodej studenki o losach matki, o Afryce w tamtym czasie w Monachium poruszały moje myśli i wyobraźnie.. Jej matka w Tanzanii (Tanganika) zrobiła maturę , dorastała - spędziła tam 8 cudownych lat. Ale dlaczego o tym pisze dziś tu będąc jeszcze w Arusha, Tanzania.

Otóż kilka dni temu syn tej Pani, Kuba - napisał do mnie na facebooku i przypomniał, że jego matka koło Arusha spędziła młodość w obozie dla polskich uchodźców. I zapytał czy są jeszcze ślady tego obozu? - odpisałem mu, że jest polski cmentarz , ale , czy są jeszcze ślady? ..hmmm...

Tablice na murze przed wejściem na cmentarz polski w Tengeru

Wczoraj rano postanowiłem to sprawdzić i udałem się w miejsce ok . 20 km na wschód od Arusha do wioski Tengeru gdzie w latach 1942 - 1952 przebywało ok. 7 000 polskich uchodźców ewakuowanych przez Andersa z terenów sowieckich. Statystyki mówią, że tylko 20 % tej liczby powróciło do kraju. Kilkanaście osób pozostało w Afryce a wielu z powodów licznych chorób tropikalnych na zawsze spoczywa w Tengeru……., reszta wyemigrowała do Kanady , USA i Australii. Kilka tysięcy mieszkających tam ludzi to przecież jak małe miasteczko - muszą być ślady. Oczywiście jest cmentarz, pięknie utrzymany. Groby Polaków: Katolików , Protestantów, Prawosławnych i Żydów. Cmentarz jest otoczony murem wśród zieleni, z izbą pamięci (kaplica) . Są tam też herby ważnych miast polski , jest nawet herb Poznania z którego pochodzę. To miejsce jest największym polskim cmentarzem w całej Afryce... Tanzański opiekun tego skrawka polskiej ziemi pomógł mi odnaleźć dawne zabudowania obozu - stawiane ponad 60 tat temu jeszcze przez Polaków. Uchodźcy założyli tu też szkolę rolniczą która nota bene funkcjonuje do dziś.... 

W załączeniu publikuje kilka zdjęć cmentarza i zabudowań mieszkalnych - obozowych w których dziś mieszkają miejscowi Tanzańczycy...


Polski cmentarz w Tengeru (fot. Jerzy Kostrzewa)

Ale odpowiadając Kubie na pytanie: "czy są ślady tego obozu ? " - TAK, są i to liczne - patrz na moje fotki.

Tengeru - zabudowania polskiego obozu pozostały do dziś (fot Jerzy Kostrzewa)

Jak będziecie kiedyś w Afryce w Tanzanii pod Kilimandżaro i Meru, warto zboczyć z głównej drogi Arusha - Moshi skręcić w prawo w wiosce Tengeru i dalej jechać piaszczystą drogą ok. 3 -4 km i znaleźć zagubiony skrawek Polski...

...wazne słowa na tablicy w przycmentarnej izbie pamięci - Tengeru

Z perspektywy czasu to moja kolejna wyprawa do Afryki w tym roku chyba zaczęła się jeszcze w Monachium w 1981 roku - ... jak to myśli, które są swoistą inteligentną energią mogę Ciebie prowadzić... jak marzenia o Afryce z lat młodości się spełniają...

Jerzy Kostrzewa  ( Arusha 01 marca 2015 )

P.S. Więcej o Tengeru w sieci pod linkiem: TENGERU

« powrót

Komentarze

  • Jerzy Kostrzewa
    zapraszam do pogłębienia informacji o tym polskim obozie na stronie: https://tanzaniaart.wordpress.com/2010/01/04/oboz-wygnancow-polskich-w-tanzanii/

    odpowiedz »

  • Grzegorz
    Polska stojąca przed wyzwaniem - przyjąć uchodźców czy nie przyjąć powinna przypomnieć sobie losy tych ludzi...

    odpowiedz »

Dodaj komentarz

5 + 3 =

Komentarz będzie widoczny dopiero po zatwierdzeniu.